• pl
  • en
2019-06-11

Drukowanie 3D w motoryzacji

Przykład druku 3D w motoryzacji

Prototypowanie podzespołów

Zanim dany model samochodu trafi do seryjnej produkcji musi zostać przez inżynierów zaprojektowany. Następnie powstają prototypy, które mają na celu nie tylko sprawdzenie założeń teoretycznych w praktyce, ale stanowią również punkt wyjścia przy wprowadzeniu kolejnych poprawek i zmian koncepcyjnych. Jest to proces bardzo czasochłonny i kosztochłonny, dlatego prawie wszyscy najwięksi producenci z branży motoryzacyjnej wykorzystują drukarki 3D do prototypowania podzespołów. Jest to obecnie najszybsze i najtańsze rozwiązanie - wydrukowanie gotowego elementu nie trwa dłużej niż kilka godzin. W ten sposób inżynierowie mogą w praktyce testować własne projekty, wprowadzać kolejne modyfikacje oraz dopasowywać je do założeń koncepcyjnych. Pionierem w tej dziedzinie był Ford, który już w 1988 drukował pierwsze części samochodowe 3D. Od tego czasu koncern wydrukował już ponad pół miliona podzespołów mi.in kierownicę zintegrowaną z łopatkami zmiany biegów do Forda GT oraz pokrywę silnika do Forda Mustanga.

Rekonstrukcja zabytkowych aut

Oldtimery 3D - to hasło, które już niebawem może być powszechnie znane wśród pasjonatów motoryzacji. Dzięki drukarkom 3D możemy nie tylko produkować prototypy innowacyjnych podzespołów, ale również wytwarzać części do zabytkowych aut. W wielu przypadkach rekonstrukcja kultowych aut z minionych lat jest wręcz niemożliwa ze względu na niedostępność poszczególnych komponentów. Jednak dzięki możliwościom, jakie daje skanowanie i druk 3D niemożliwe staje się możliwe. Przykładem jest rekonstrukcja kultowego Jaguara XKSS -  auto całkowicie zniknęło z rynku w wyniku pożaru, który strawił fabrykę wraz z ostatnimi zachowanymi dziewięcioma modelami tego pojazdu. Po sześciu dekadach od tego wydarzenia repliki dziewięciu Jaguarów XKSS trafiły w ręce kolekcjonerów - ogromny udział w tym projekcie odgrywały technologie 3D.  

Drukowanie części samochodowych

Samochód z drukarki - czy to możliwe?

Dorabianie części 3D wykorzystywane w procesie prototypowania to nie jedyna płaszczyzna zastosowania technologii addytywnych w branży motoryzacyjnej. Wiele osób zastanawia się, czy możliwe jest wydrukowanie pojazdu w całości w taki sposób, aby był on od razu przystosowany do jazdy. Niestety na chwilę obecną bariery technologiczne uniemożliwiają realizację takiej wizji, jednak już teraz powstają, a raczej drukują się projekty, które nazywane są mianem “samochodów z drukarki”. Pionierem w tej dziedzinie był Urbee zaprezentowany przez firmę Kor Ecologic w 2011 r. Był to prototyp dwuosobowego pojazdu, który posiadał karoserię wraz z szybami w całości wydrukowane przez drukarkę 3D. Kolejnym przełomowym modelem był pojazd o nazwie Strati, który został zaprezentowany w 2014 roku podczas International Manufacturing Technology Show. Został on zbudowany w dwa dni z 50 części wydrukowanych w drukarce 3D - koszt produkcji oscylował na poziomie 18 tys. dolarów.

Technologie addytywne są obecnie integralną częścią przemysłu motoryzacyjnego, dlatego jesteśmy przekonani, że w niedalekiej przyszłości pojawią się kolejne przełomowe projekty koncernów motoryzacyjnych zrealizowane przy pomocy drukarek 3D.